poniedziałek, 1 października 2018

Co czytałam przez ostatnie 3 miesiące?



Ostatnie 3 miesiące nie obfitowały w żadne nowe lektury na mojej półce. Skupiłam się głównie na jednej, niezwykle ważnej książce, do której wracam mniej więcej co rok.
Mowa o "Czarodziejskiej górze" Tomasza Manna. Nie zamierzam pisać tutaj jej recenzji. Tego typu książki boję się recenzować, bo to wielkie powieści napisane przez wielkich pisarzy. A kimże ja jestem, by oceniać wielkich? ;) Ale opowiem Wam trochę o tym, jak ją czytałam. 

"Czarodziejska góra" pojawiła się u mnie jakieś 5 lat temu. Dokładnie pamiętam ten sierpniowy dzień, kiedy podczas wakacji w Obornikach Śląskich u mojej Cioci wybrałam się na wycieczkę do Wrocławia. I tam, w jednym z antykwariatów natknęłam się na tę książkę. W stanie idealnym. Gdy ujrzałam fioletową okładkę wydawnictwa Muza, zakochałam się w niej od razu. W tamtym czasie nazwisko Tomasza Manna kojarzyłam jedynie ze słyszenia. Wiedziałam jednak, że to ważny pisarz. Wiedziałam też, że chcę przeczytać tę powieść. 

"Czarodziejską górę" zaczęłam więc czytać w wakacje, spędzane na Dolnym Śląsku, a jak wiecie pewnie akcja tej powieści również utrzymana jest w podobnym, urlopowym klimacie. Natomiast Oborniki Śląskie ze swą poniemiecką architekturą i sanatoryjnym klimatem (wszakże Oborniki Śląskie przed wojną znane były wlaśnie z tego) wydawały się dla mnie wprost idealnym otoczeniem do czytania tej powieści. 

Tak więc wakacje 2013 minęły mi pod znakiem "Czarodziejskiej góry" czytanej w ogrodzie przy poniemieckim domu w Obornikach Śląskich. Dla mnie to kwintesencja wakacji. 

Książka ta nie należy do cienkich, ale czyta się ją niezwykle przyjemnie i lekko. W sumie spędziłam z nią 2 miesiące i tak mi się spodobała, że od tamtej pory co roku w sierpniu sięgam po nią i przypominam sobie ulubione fragmenty, a także wspominam wakacje spędzane w Obornikach Śląskich. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co czytałam przez ostatnie 3 miesiące?

Ostatnie 3 miesiące nie obfitowały w żadne nowe lektury na mojej półce. Skupiłam się głównie na jednej, niezwykle ważnej książce, do ...